piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 12

- Damy Tobie paracetamol- powiedziała lekarka. - Zosia, daj paracetamol w kroplówce. - powiedziała lekarka do Zosi. Wychodziło na to, że Zosia to pielęgniarka.

* 10 minut później *

- Już lepiej? - zapytał lekarz
- Tak.. - odpowiedziałam
- To dobrze. Masz gości - powiedział lekarz
- Kogo? - zapytałam
- Nie wiem. Zawołam ich - powiedział lekarz po czym poszedł.
Usiadłam.
- Hej jak się czujesz? - zapytał chłopak w kręconych włosach.
- Dobrze.. - odpowiedziałam ziewając.  - Nie musieliście przychodzić - powiedziałam
- Chyba sobie żartujesz! Wszyscy chcieli przyjść! Liam, Zayn, Louis i Ja! No i Kate! - powiedział Harry
- Widzieliście Niall'a? - powiedziałam. Gdy powiedziałam to imię, łza wyleciała mi z oka.
- No ej.. Ale nie płacz.. - pocieszał mnie Zayn

Wtedy ktoś wszedł do pokoju. Chłopak z pięknym bukietem kwiatów.

- O wilku mowa... - powiedział Louis.
- Chłopcy.. Zostaniecie ze mną na wszelki wypadek? - zapytałam drżącym głosem.

- Hej. Co się stało? Czemu jesteś w szpitalu?- powiedział podchodząc do mnie, po czym próbował mnie pocałować
- Odwal się - powiedziałam stanowczo
- Ej.. Ale co się stało? - zapytał zdziwiony Niall
- Co?! Ty śmiesz się jeszcze pytać co?! - krzykneła Kate wstając żeby dać mu z liścia. Wtedy chłopacy ją zatrzymali
- Idź lepiej do tej Justin.. - krzyknełam
- Eee? Nie rozumiem. - powiedział
- No tej. Co masz z nią zdjęcie na Twitterze.
- Że co?! - powiedział
- Gówno! - krzyknął Liam
Wtedy do pokoju weszła pielęgniarka. Uratowała mi życie!
- Dobrze. Zabierzemy panią na badanie dobrze? Proszę się nie denerwować - powiedziała - Państwo możecie tutaj poczekać. Wrócimy za około 10 minut. - powiedziała
- Dobrze - powiedziała Kate - A z Tobą się jeszcze policzę debilu. - powiedziała Kate po czym wystawiła mu język.
- Nie rozumiem... - powiedział Niall
- Nie rozumiesz?! To może Ciebie walne w brzuch tak jak Ty Lottie?! To przez Ciebie jest tutaj! - krzyknął Harry
- Że co?!
- Nie słyszałeś?!
- Zamknij się - powiedział Niall
- Wiesz co.. Z wielką chęcią CIEBIE zamknę! - powiedział Harry podkreślając słowo " Ciebie" po czym wyszedł.

* 3 dni później*

- Oto pani wypis - powiedziała pielęgniarka
- Dziękuję - odpowiedziałam
- Spakowane! Idziemy?- zapytał Loczek
- Eee? Kiedy to wszystko spakowałeś? - zachichotałam
- No wiesz... Wszystko zrobie w 10 sekund! - zaśmiał się
- Taak? - powiedziałam przeciągając "a" - A dasz mi buzi w policzek w 10 sekund? - zasmiałam się pokazując na policzek.
- Pewnie! - powiedział z uśmiechem na twarzy
- To było 11 sekund! - zaśmiałam się - Idziemy! - powiedziałam

* 30 minut później *
__ Dom Lottie__

- To co robimy? Chcesz coś obejrzeć? - zapytał Harry
- Możemy.
- Ok. JA NIE WIERZE! MASZ THIS IS US! AAAAAAAA! - pisnął Harry - Możemy obejrzeć? Proszee! Chce zobaczyć mojego idola! Harry'ego! Proszeee! - krzyczał
- Dobra. Oglądamy - turlałam się ze śmiechu
- JEEEEEEEEJ!- krzyknał
- Harry.. Ogar.. Masz 20 lat.. - zasmiałam się
- No okej okej - powiedział
Oglądaliśmy. Siedziałam tuląc się do Harry'ego. Wtedy się na mnie popatrzył. I zaczął mnie całować. Musze przyznać... Świetnie całuje! Bardzo go lubię... Wtedy ktoś wszedł do domu...
- Przyszedłem po moje rzeczz.. - powiedział. 
- ZABIJE CIEBIE HARRY!- krzyknął Niall.. Najwidoczniej widział jak się całowaliśmy
- A co? Przecież już nie jesteś moim chłopakiem. Sam przyznałeś że masz nową dziewczynę. - wtedy zaczeła się bójka... Oczywiście zaczął ją Niall.. Po 5 minutach poszedł. Poszłam zamknąć drzwi na klucz.
- Harry.. Poczekaj tutaj.. Idę apteczkę.. - powiedziałam wchodząc po schodach. Jakimś cudem Harry miał rozwalone czoło... Gdy zeszłam na dół Harry powiedział
- To nic do tego co jemu zrobiłem. Nos jemu krwawi. - zaśmiał się
- Harry.. Wszystko dobrze? - powiedziałam - Przepraszam Ciebie za to...
- Nic się nie stało. Kocham Ciebie wiesz? - powiedział już po tym jak zakleiłam mu ranę. 
- Ja Ciebie też. - powiedziałam zaczynając go całować. Każdy wie jak to się skończyło.

* Następny dzień *

Właśnie się obudziłam. Noc była cudowna! Ahh.
- Już się obudziłaś kotek? - mruknął Harry
- Heej - powiedziałam zachrypniętym głosem.
 Dzień jak co dzień. Nudy nudy i jeszcze raz nudy.

***************************************************

Taki tam krótki rozdział 12 XD Dziękuję za wszystkie wyświetlenia ponieważ jest nawet kilka wyświetleń z

:




Niemcy

Chiny

Holandia

Finlandia

Indonezja

Japonia

Serbia




Hahahahah xD Dziękuję xD Następny rozdział moze jutro xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz