poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozdział 9

~Oczami Lottie~

- Ehh.. No pięknie.. Już wszyscy mnie olewają.. Dzięki Niall!- krzyknełam.
- Ależ nie ma za co. - szepnął mi do ucha obejmując mnie w talii. - Otwórz to prosze. - powiedział.
- No ale co tam jest? Niall. Powiedz mi. Proszę. - powiedziałam.
- No otwórz to zobaczysz. - powiedział.
- No dobra... - powiedziałam otwierając pudełko.
- I jak? Podoba się? - powiedział z uśmieszkiem.
-N-Niall.. Czy Ty chcesz zamieszkać ze mną? - powiedziałam
- No pewnie! - powiedział
- To trzeba było powiedzieć od razu... - powiedziałam po czym go pocałowałam.
- No ale... To jest 2 część prezentu urodzinowego. Nie mogłem szybciej, przepraszam. - powiedział.
- Nic się nie stało. Dziękuje Tobie Niall. - powiedziałam po czym ponownie go pocałowałam.
- No to... Idź się pakować. - powiedział.
- No dobra. A rzeczy? Meble? Co z domem? - powiedziałam.
- Dom zostaje. - powiedział z uśmiechcem.
- No dobra. Idę się pakować.
- Wiesz co.. A może nie idź. - powiedział.
- Czemu? - zapytałam.
- Wszystko już spakowane. - powiedział
- Ale jak to? - zapytałam zdziwiona.
- Tak to. Wszystko spakowałem jak spałaś.
- Aaaaa.. To dlatego nie mogłam znaleźć moich rzeczy. - zaśmiałam się.
- No właśnie. - powiedział po czym zaczął się śmiać.

Dom wyglądał tak:

 Z tyłu był wielki ogródek gdzie znajdował się wielki basen.

- Niall. Ale po co nam taki wielki dom? - zapytałam.
- Bardzo mi się podobał. Lottie... - powiedział obejmując mnie w talii. - Pójdziemy dzisiaj na kolacje do restauracji? 
- Możemy iść.. - powiedziałam.

* 19:30*

- Gotowa? - zapytał Niall gdy schodziłam ze schodów nowego domu. - Bosko wyglądasz. - powiedział
- Dziękuję. Ty też. - powiedziałam rumieniąc się.
- Idziemy? - powiedział łapiąc mnie za rękę.
- Idziemy! - powiedziałam

* 19: 45*
Byliśmy już w restauracji gdzie zamówiliśmy jedzenie.
Wróciliśmy do domu.

* Następnego dnia 10:00*

- Wstawaj kochanie. - powiedzial Niall
- Przeklinam Ciebie.. - powiedziałam rzucając w niego poduszką.
- Wstawaj prosze. - powiedział
- No nie. Daj mi spokój. Pa.
- Jest 12...
- Trudno. - mruknełam.
- Sama chciałaś. - wziął mnie na ręce i zaniósł na dół. Położył mnie na kanapie odsłaniając okna. Promienie słońca wbiły się do pokoju.
- Nie lubie Ciebie. - powiedziałam
- Ja Ciebie też nie. - powiedział Niall
- Pf. - powiedziałam
- Sama zaczęłaś. - powiedział z uśmiechem. - Lottie, jedziemy na zakupy.
- Po co? Lodówka jest pełna. Chyba że wszystko zjadłeś.. - powiedziałam po czym zaczełam się śmiać.
- Do sklepu z ubraniami! - powiedział
- Po co? - zapytałam
- Tak o. Może coś znajdziesz?


#############################################

Hej hej hej :D Jak tam ferie? (:  U mnie ok :)

Przepraszam was bardzo ale w weekend mnie nie będzie bo się przeprowadzam ^^

3 komentarze i daje dalej <3
P.S.. W następnym rozdziale niespodzianka :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz