sobota, 4 stycznia 2014

Rozdział 8


~Oczami Lottie ~
- E tam. W końcu jesteśmy parą. - powiedział po czym mnie pocałował.
- Niall. Wracajmy zaraz do domu.. Jest 23:30 a mi jest zimno. - powiedziałam.
Gdy wróciliśmy do domu, Niall wziął mojego laptopa.
- Patrz jakie cacko! Kupie sobie takie. - powiedział
- Niall.. Ty i motor? Nie.. Nie kupuj.. - powiedziałam 
- No prosze.. - powiedział robiąc proszące oczka.
- Wiesz co.. Rób co chcesz ale nie myśl że będę jeździła z Tobą. - powiedziałam puszczając do niego oczko.
- Ehh. No proszę Lottie. Proszę ! Proszę! Proszę! - powiedział udając ze płacze.
Zaczełam się śmiać mówiąc.
- Ja już powiedziałam. Rób co chcesz ale Ja nie będę jeździła z Tobą. Nawet o tym nie myśl. - powiedziałam
- Pff. Jesteś potfolem! - powiedział udając małe dziecko.
- Ty mi tutaj.. Że co? Pff.. Sam jesteś potworem! - powiedziałam śmiejąc się.
- Tak! To jest plafda! - znów udawał małe dziecko...
- Niall. Przestań. Idę spać. Pa - powiedziałam całując go.
- Pa. - powiedział
Była 00:42... Wow.. Długo wracaliśmy.

* Następnego Dnia *

- Lottie. Wstawaj. - szeptał mi Niall do ucha.
- Przeklinam Cie! - powiedziałam - Po co mnie budzisz? Jest dopiero 07:12
- Wstawaj i nie marudź! - krzyknał
- Nie! - krzyknełam rzucając poduszką w twarz Niall'a
- Dobra... Zrobimy to inaczej. - powiedział Niall ze złowieszczym uśmieczkiem.
Słyszałam jak leciała woda w łazience. W końcu dał mi spokój! Poszedł się kąpać.
Tymczasem....
- Niall co Ty robisz do cholery?! - powiedziałam dalej " śpiąc"
- Ja? Nie nic.  - powiedział. Założę się że się uśmiechał.
- To czemu mnie nosisz? - powiedziałam
- Niespodzianka - odpowiedział.
- N- Niall.. Czy Ty mnie.. Czy Ty mnie niesiesz do tej wanny?- zapytałam
- Może.. - powiedział Niall
- NIALL PUŚĆ MNIE - krzyknełam
- Nie. - powiedział.
- NIALL PUŚĆ MN... - wylądowałam w wodzie.
- Wyglądasz ślicznie jak się wkurzasz.
- Jak Ja ci zaraz.. Wyjdź stąd! - krzyknełam
- Nie. - powiedział
- Wyjdź! - krzyknełam
- No dobra... - powiedział

~Oczami Niall'a~
Ah. Jak ona ślicznie wygląda gdy się złości.

~ Oczami Lottie ~
Boże.. Jak on mógł?! Jeszcze nawet nie wstałam -__-
Gdy się przebrałam, poszłam do kuchni. Znalazłam ciasto które wczoraj kupiłam więc wzięłam je do ręki. 
- Niall. Przepraszam że na Ciebie krzyczałam. Wybaczysz mi? - powiedziałam podchodząc do niego.
- Wybaczę. - powiedział podchodząc do mnie. Próbował mnie pocałować. Gdy nagle..
Tak.. Ciasto wylądowało na twarzy Niall'a
 - Ej! Za co to było?! - krzyknął.
- No wiesz.. Oddaje Tobie za kąpiel w zimnej wodzie. Jak Ty ślicznie wyglądasz z ciastem na twarzy!- krzyknełam.
- Dziękuje. - powiedział podchodząc do mnie. Wtedy nasze usta się znowu złączyły.
- Nooo. - powiedziałam przeciągając " o " - Po co mnie budziłeś?
- Musze Tobie coś pokazać. - powiedział z uśmieszkiem
- O nie... Co znów nabroiłeś? Co? Znam ten Twój uśmieszek. - powiedziałam
- Nie nic. Chodź no za mną! - powiedział łapiąc moją rękę. Uwielbiałam to uczucie gdy łapał moja rękę
- TADAM! - krzyknął.
- Co to jest? - powiedziałam z miną w stylu, O.o
- Ehh. Otwórz to. - powiedział
W garażu leżało zapakowane pudełko.
- Już lecę... - powiedziałam idąc.
- Niall.. Ale na prawdę... Co tam jest? - powiedziałam. - Niall?
Wtedy się odwróciłam.
- Ehh.. No pięknie.. Już wszyscy mnie olewają.. Dzięki Niall!- krzyknełam.

#######################################################################
Heej. Mam nadzieje że się podoba :) Jak myślicie? Co może być z pudełku? ^^ 
2 komentarze i daje dalej <3

1 komentarz: