czwartek, 2 stycznia 2014

Rozdział 7

~Oczami Lotte ~


- Możesz pewnie. Chodź. - powiedziałam z uśmiechem.
To wszystko dzięki Liam'owi! Na prawdę.. Spędziłam z nim bardzo fajny czas.
Gdy doszliśmy do głównej ulicy, Niall zapytał mnie czy podejdziemy na chwile do domu Liam'a, Louis'a, Harry'ego, Zayn'a i Niall'a. Musiał iść po swoje rzeczy...

- Hej chłopaki!- krzyknął Niall jeszcze nie wchodząc do domu.
- Hej - odkrzykneli.
- Czemu tak siedzicie? Czemu nic nie robicie? - powiedział Niall.
- Mamy awarie.. - powiedział Louis.
- Co się stało? - zapytałam.
- O hej! Miło że się przywitałaś. - powiedział Zayn po czym wszyscy zaczeli się śmiać.
- Hej! Co się stało? - powiedziałam po czym znów zaczelismy się śmiać.
- Eeee.. No bo.. Eeemmmm.. Niall.. Nie będziesz zły? - mówił Harry.
- Co narobiliście? - zapytał
- No bo... Emm.. To było tak ż... - nie mógł dokończyć Harry ponieważ Niall mu przewał.
- No co sie kurde stało?! - krzyknął
- Zepsuliśmy Twojego Xboxa... Ale odkupimy! Nie martw się! - powiedział szybko Zayn.
- HAHAHAHAHA - Niall zaczął się śmiać- I tylko to mi chciałeś powiedzieć? Boże. HAHA - znów zaczął się śmiać. - To tylko Xbox. Kupie sobie nowego! - powiedział Niall.
- Uff. Od razu lepiej! - powiedział Louis z ulgą.
- Dobra.. Lottie, usiądź gdzieś sobie a Ja pójdę po kilka rzeczy. - powiedział Niall.
- Okej. - powiedziałam - Rusz dupsko Harry. - powiedziałam po czym zaczeliśmy się śmiać.
- Ej! Nie ładnie tak mówić do starszych! - powiedział Harry
- Eee przepraszam? To Ja jestem starsza. - powiedziałam po czym puściłam jemu oczko. - Nawet gdyby. To Ty leżysz na całej kanapie. - powiedziałam zaczynając się śmiać.

- Możemy iść - powiedział Niall schodząc ze schodów.
- Pa chłopaki!- krzyknełam wstając z kanapy.
- Nie musisz krzyczeć! - powiedział Harry ze śmiechem po czym walnełam go poduszką w twarz.
- Ej! Za co to było?! - krzyknął Harry a Ja wystawiłam mu język ten podszedł i zaczął mnie łaskotać.
- Ej przestań bo Niall będzie zazdrosny! - powiedziałam śmiejąc się.  Chwile później Harry przestał mnie łaskotać.
- Chodź Niall. Pa Zayn, pa Louis, pa Liam. - powiedziałam.
- A pa Harry? - powiedział oburzony Harry.
- No dobra.. Pa Harry... - powiedziałam ze śmiechem.
- Pa złotko Lottie! - krzyknął Harry
- Dobra, zamknij się już. - zaśmiałam się po czym pocałowałam Niall'a.
- Idziemy w końcu czy nie? - zapytał Niall sięgając do lodówki i jedząc pizze.
- Chcesz kawałek pizzy? - wymamrotał wyciągając pizze z buzi i podając ją mi.
- Niee.. Nie dzięki. Jakoś wytrzymam. - powiedziałam śmiejąc się.
- Jak wolisz. Nie wiesz co tracisz. - powiedział ironicznie Niall.
- Oj wiem, wiem. - powiedziałam całując go.
- Idziemy! - powiedziałam.

Gdy szliśmy do domu, szliśmy naokoło parku mimo że przechodziliśmy koło mojego domu 3 razy..
- Niall. Nie zastanawia Ciebie czemu nie ma fanek i reporterów naokoło Ciebie? - zapytałam.
- No właśnie.. Ciekawe. - powiedział po czym nasze usta się złączyły w długi pocałunek.
Po chwili niechętnie oderwałam moje usta od ust Niall'a.Po chwili od naszego pocałunku, naokoło nas było strasznie dużo fanek. Szybko weszłam na Twittera.
- N.. Niall.. - powiedziałam po czym pokazałam mu zdjęcie na którym się całujemy.
- E tam. W końcu jesteśmy parą. - powiedział po czym mnie pocałował.

############################################
Taki se tam krótki rozdział 7 ^^
I taka mała wiadomość: zastanawiam się czy dalej pisać tego bloga, czy może go usunąć.... Nie wiem. Chcecie abym dalej pisała?

3 komentarze:

  1. G\Dalej :d Zostaw pisz i sie nie martw o krytyki dalej pisz i sie nie nie martw o nic :D :*

    OdpowiedzUsuń