poniedziałek, 12 maja 2014

Rozdział 28


Próbowałam wstać. Na marne. Liam wziął mnie na ręce i zaniósł do auta. W samochodzie była cisza. Akurat mi to pasowało.

- Wiesz że on się o Ciebie martwi? - zapytał Liam spoglądając na mnie

- Myślisz że mnie to interesuje? - powiedziałam - nawet nic nie mów - powiedziałam gdy otworzył usta żeby coś powiedzieć - on mnie interesuje tak jak Ja, interesowałam go. Czyli w ogóle. - uśmiechnełam się po czym obróciłam głowe w strone okna. 
- Lottie - powiedział spokojnie
- Prosze, zmieńmy temat - powiedziałam
- No dobrze, gdzie jedziemy?
- Możemy jechać do mnie i Niall'a? Musze coś sprawdzic - powiedziałam
Po chwili byliśmy w "naszym" domu. Porozglądałam się czy przypadkiem nie ma Niall'a. Na szczęście nie było. Poszłam po mojego laptopa i weszłam na ryanair.co.uk. Jest! Jeszcze dzisiaj wylece do Irlandii. Szybko spakowałam walizke i zamówiłam taksówke. Pojechałam na lotnisko i czekałam. Po około godzinie czekania usłyszałam przez głosniki " Samolot do Irlandii zachwile wystartowuje. Prosimy iść na odprawe" ( czy coś w tym stylu xD) No dobra. Cel - Irlandia. Po chwili siedziałam w samolocie. Siedziałam przy oknie a obok mnie siedziała dziewczynka, może z 10 lat ze swoją mamą. Widziałam że w ręce trzymała gazete. A co na gazecie? Zdjęcie Niall'a i moje. Mhm. Super. Patrzyłam jeszcze przez chwile w okno gdy nagle wystartowaliśmy. Po jakiś 10 minutach mogliśmy odpiąć pasy. 
- Przepraszam, podała by mi pani mój długopis który mi spadł? - zapytała grzecznie Charmice ( czyt. Szomis )  ( tak wołała na nią mama )
- Pewnie - uśmiechnełam się do dziewczynki i sięgnełam po długopis który był koło mojej nogi 
- Dzię.. - zaczeła - OŁ MAJ GASH!! TY JESTES LOTTIE EVANS!! DZIEWCZYNA NIALL'A HORANA!!! AA - zaczeła krzyczeć - kocham Cie - przytuliła się do mnie
- Fakt, jestem Lottie Evans, ale nie jestem dziewczyną Niall'a - uśmiechnełam się ponownie
Reszte drogi spędziłyśmy rozmawiając i śmiejąc się. Bardzo fajna ta dziewczynka. Wymieniłam się numerami z jej mamą, bo rozmawiając dowiedziała się że umiem rozmawiać po Francusku, więc może będze jej pomagała z nauką. Mama Charmice jest bardzo miłą kobietą. Okazało się ze też mieszkają w Londynie i przyjechały na pare dni do Irlandii. Wziełam taksówke i pojechałam. Pojechałam do mamy Niall'a. Znamy się bardzo dobrze. Kiedyś mi powiedziała że moge przyjechać kiedy tylko chce, i jeśli mam problemy. Za to ją kochałam jak własną mame. Przez całą droge myślałam jak się wytłumaczyć Maurze. ( mamie Niall'a) Po chwili byłam pod ich domem. Niepewnie zapukałam. 
- Lottie! Kochanie! - krzykneła szczęśliwa Maura otwierając mi drzwi i zapraszając do środka
- Dzień dobry. Mogła bym zostać tutaj na pare dni? Maksymalnie tydzień - powiedziałam
- No pewnie! Możesz tutaj nawet zamieszkać! - kochałam ją
- Dziękuje - uśmiechnełam sie
- Więc czemu przyjechałaś? - zapytała kobieta robiąc herbate. 
- Pokłóciłam się z Niall'em, uciekłam, pokazałam jakim jestem tchórzem - powiedziałam spuszczając głowe
- Chodź, opowiesz mi - powiedziała idąc z herbatą do salonu.
Rozmawiałyśmy tak bardzo długo gdy nagle była 22. 
- Przepraszam, ale musze się chyba położyć - powiedziałam grzecznie
- Dobrze, zaraz Tobie uszykuje pokój - powiedziała radośnie
- Dziękuje. 
- Chcesz spać w pokoju Niall'a czy w jakimś innym?
- Jeśli moge to w pokoju Niall'a
- Okej, tylko zmienie pościel - powiedziała
- Nie trzeba - uśmiechnełam się
- Na pewno? Śmierdzi Niall'em - zaśmiała się
- Na pewno, dziękuje - uśmiechnełam się
Nigdy nie zrozumiem jakim cudem ona może się ciągle uśmiechać. To bardzo miła kobieta. Weszłam do pokoju Niall'a ( byłam już tu kilka razy) Wniosłam walizke i położyłam ją obok szafy. Wyciągnełam telefon, laptopa, piżame itp. i poszłam wziąść szybko przysznic aby potem móc położyć się do łóżka. Weszłam do pokoju i weszłam pod kołdre przy tym zwalając telefon z łóżka. Kołdra pachniała Niall'em. Tęsknie za nim. Pewnie jesteście ciekawi skąd znam jego mame? No a więc. Gdy byłam mała, mieszkałam w Irlandii. Właśnie na tej ulicy, kilka domów dalej. Niall był moim najlepszym przyjacielem. Spędzaliśmy ze sobą całe dnie. W końcu się przeprowadziłam do Londynu i to tyle. Niall niestety tego nie pamięta. Maura też nic jemu o tym nie mówi. Ciekawe czy się kiedyś o tym skapnie.
Po jakimś czasie zasnełam. 

* Następnego dnia, 9:34 *

Szybko wstałam i się ubrałam i zeszłam na dół. Zastałam tam Maure i Bob'a robiących śniadanie.
- Dzień dobry - uśmiechnełam się
- Hej Lottie! - powiedział Bob po czym zamknął mnie w swoim uścisku
- Już już bo mnie zaraz udusisz - zaśmiałam się
- Jakie masz plany na dzisiaj? - zapytała Maura
- No więc mam zamiar się spotkać ze znajomymi, ale jeszcze nie wiem czy na pewno. A wy? 
- Dzisiaj chyba zostaniemy w domu - powiedziała
Około 11 poszłam do pokoju. Usiadłam na krześle przy biurku i patrzyłam. Przeczytałam każdą wiadomość która była wydrapana lub napisana na biurku. " Kiedyś zostanie sławnym piosenkarzem" usmiechnełam się sama do siebie. Chciał, i jest. Stałam się niegrzeczna i troszeczke poszperałam w jego pokoju. Znalazłam tam dużo tekstów, ale jeden przykuł moją uwage.

"Anne ( moje drugie imie) nigdy Cie nie zapomnie" 

 So your friends been telling me
You've been sleeping with my sweater
And that you can't stop missing me
Bet my friends been telling you
I'm not doing much better
'Cause I'm missing half of me

And being here without you
It's like I'm waking up to

Only half a blue sky
Kinda there but not quite
I'm walking 'round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
I miss everything we do
I'm a half a heart without you

Forget all we said the night
No it doesn't even matter
Cause we both got split in two

If you could spare an hour or so
We'll go for the lunch down by the river
We could really talk it through


And being here without you
It's like I'm waking up to

Only half a blue sky
Kinda there but not quite
I'm walking 'round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
'Cause I miss everything we do
I'm a half a heart without you

Half a heart without you
I'm a half a heart without you


Though I try to get you out of my head
The truth is I got lost without you
And since then I've been waking up to



Only half a blue sky
Kinda there but not quite
I'm walking 'round with just one shoe
I'm a half a heart without you
I'm half the man, at best
With half an arrow in my chest
I miss everything we do
I'm a half a heart without you

Without you, without you
Half a heart without you
Without you, without you



I'm half a heart without you  


On.. On to napisał dla mnie.. Po chwili zauważyłam kalendarz z 2013 roku. To był poprzedni rok. 

/ Teraz taki jakby kalendarz / 

_____________________________________________________________________

|    28 Wrzesień 2013                                                                                                         |
|                                                                                                                                         |
|                                                                                                                                         |
|       Oświadczyć się Anne!!!     <3                                                                                    |
|                                                                                                                                         |
|                                                                                                                                         |
|                                                                                                                                         |
|                                                                                                                                         |
|                                                                                                                                         |
_____________________________________________________________________


Zrobiło mi się bardzo miło. On chciał mi się oświadczyć... A Ja to wszystko zepsułam. Nagle usłyszałam męski głos. Głos... Niall'a? Co on tu robi? Kurde, co JA mam teraz zrobić? Usłyszałam kawałek rozmowy.
( M- Maura N-Niall)
M - Niall, co Ty tu robisz?
N - Musze znaleść Lottie, mamo, musze iść, później się odezwe.
M- Gdzie idziesz?
N - Do pokoju, musze coś wziąśc
M - Nie, nie mozesz tam iśc!
N - Czemu?
M - No, Em, Bo, nie skończyłam sprzątać!
N - Trudno, tylko jedna rzecz. 

I to koniec rozmowy. Nagle usłyszałam kroki ku górze. O nie.. Drzwi się otwierają. Ujżałam Niall'a. Stał. Stał patrząc się na mnie. Był... Zdziwiony? Podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyje. 
 - Przepraszam... -wyszeptałam i zatonełam w jego oczach.
- To Ja przepraszam, powinienem powiedzieć Tobie o tym wcześniej
Podeszłam do biurka i wziełam kilka kartek. 
- Niall, powiesz mi kto to ta Anne? - zapytałam
- Ehh, no dobra. Anne to moja była najlepsza przyjaciółka. Zakochałem się w niej, a ona potem wyjechała z Irlandii do Londynu. Po paru latach ją znalazłem i chciałem się jej zapytać czy za mnie wyjdzie. Nie udało się. Po paru dniach znowu wyjechała. Potem poznałem Ciebie. Anne to była moja pierwsza miłość. - powiedział spuszczając głowe. - gdyby nie wyjechała to teraz bylibyśmy pewnie razem.. - 
Usiadłam na kolanach Niall'a i go pocałowałam - to właśnie z nią jesteś - uśmiechnełam się
- Nie rozumiem? - powiedział Niall patrząc mi w oczy.
- Anne to Ja. Lottie Anne Evans - uśmiechnełam się
- Że Ty tak na poważnie? - powiedział zdziwiony
- W 100% - powiedziałam a ten wziął mnie na ręce i kręcił mną do okoła. Po chwili usiadł i wziął mnie spowrotem na kolana.
- Ale czemu mówiłaś że masz na pierwsze imie Anne? -zapytał
- No właśnie sama nie wiem - powiedziałąm 
- Nie ważne, najważniejsze że Ciebie odnalazłem - powiedział i z nowu mnie pocałował
- A ta piosenka - pokazałam na nią 
- Czytałaś? - skrzywił się - Mogłem napisać lepszą
- Żartujesz? Jest ge-Niall-na - powiedziałam i wybuchneliśmy śmiechem na to jak powiedziałam. 


#####################################

Uhu :D Napisałam :D Mam nadzieje że sie podoba, i dziekuje za te 2 komentarze pod poprzednim rozdziałem <3 Teraz poprosze 3 komentarze :3 
Hihi :D Rozdział 29 niebawem... :) Pozdrawiam x Lottie

P.S Powinniscie być dumni ze mnie bo pisałam to jeden dzień :D

3 komentarze:

  1. Ej, to chyba najlepsza część tej historii! :D
    Byłam bardzo zdziwiona jak zobaczyłam ten rozdział, zawsze dodawałaś po tygodniu, 5 dniach czasem dłużej. Jesteś wspaniała <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam twoje imaginy .<3 Czekam na następny . :D

    OdpowiedzUsuń