- NAJLEPSZY DZIEŃ EVER! - Powiedziałam przytulając się do niego na polanie.
***
Potem siedzieliśmy w ogrodzie i się śmialiśmy. Usiadłam na kolana Niall'a i się z niego śmiałam bo robił śmieszne miny.
- NIALL! PUSZCZAJ! KURDE PUSZCZAJ MNIE! - krzyczałam bijąc go moimi piąstkami w jego klatke. Ta, haha, co Ja sobie myslałam? Że go to boli? Hahah.
- Nie! - powiedział niosiąc mnie w strone basenu
- NIALL. ZABIJE. CIE. - powiedziałam każde słowo osobno żeby zrozumiał.
- Jestem za słodki zeby mnie zabić, a Ty za urocza
- W tej chwili to jestem wkurwiona. - powiedziałam
Po jakims czasie sie uspokoiłam i siedziałam na kolanach Niall'a.
- Ubieraj się, zaraz wszyscy przyjdą - powiedział
- Eeee?
- Ah, wiesz jak jest ta polana zaraz za naszym ogrodem?
- Nom - powiedziałam
- No, to kupiłem to i robimy tam dzisiaj impreze, mamy jeziorko, basen i takie tam. Dawaj! - powiedział aż mnie zatkało
( WSZYSTKO WYGLĄDAŁO TAK JAK W LIVE WHILE WE'RE YOUNG!!)
Kilka gifów : (spam xd )
Było świetnie, dopóki nie wpadli niechciani goście
- Emm? Dzień dobry? - powiedział Niall otwierająć furtke od ogrodu
- Hej Niallerku - powiedziala czerwono włosa dziewczyna po czym przytuliła się do Niall'a
- Niall? - popatrzyłam się na niego
* Kilka dni później *
Wszystko sie wyjasniło, dziewczyna to jego była z którą się umawiał zanim się poznaliśmy.
Właśnie wstałam i schodze na dół do kuchni, czując przepyszny zapach
- Mmm. Co robisz? - powiedziałam podchodząc do Niall'a który gotuje i go przytuliłam
- Nalesniki - usmiechnął się i cmoknął mnie w usta - lubisz piłke nożną?
- Jeszcze się mnie pytasz? Kocham! - powiedziałam do niego
- Idziemy dzisiaj na mecz? Miałem iść z chłopakami, ale skoro lubisz to mozemy isc we dwójke - uśmiechnał sie
- Idziemy! Ale idziemy w szóstke ok? Nie mów nic chłopakom, niespodzianka - zaśmiałam się - kto gra?
- Leicester City i Manchester United
- Haha! Leicester City przegra! Manchaster United wygra! Haha !
- Nie prawda! Leicester City wygra! - powiedział przekładając naleśniki na talerze
- A zakładamy się?
- Ok! - powiedział
- Jal Manchaster United wygra, pójdziesz o 1 w nocy przed dom i będziesz krzyczeć że Manchester United jest najlepszy a potem będziesz spać na kanapie w salonoe
- A jak Leicester City wygra, kupisz mi pizze
- A jak będzie remis, idziemy do KFC! - powiedziałam po czym zaczelismy sie smiać
Po zjedzonych naleśnikach z lodami przyrządzonymi przez mojego chłopaka
(
Poszłam się ubrać. Postawiłam na bluze MUFC i czarne rurki.
A Niall i tez rurki jakies tam
Po kilku godzinach na stadionie, był remis.
- Idziemy do KFC! - krzyknął Niall
- Uhh.. Chodź - powiedziałam a ten złapał mnie za rękę
###########################
Jezu! Przepraszam za to badziewie! Jezu! Pisałam na szybko! Jezu kocham was :c xD
Jak wakacje?
Przepraszam że tak długo czekaliscie :c Jeśli chcesz napisać rozdział 32, pisz na strone na fb :)
KLIK 4 komentarze prosze c:














Nie taki beznadziejny, ale mógłby być dłuższy ;)
OdpowiedzUsuńJest świetny . :)
OdpowiedzUsuń