poniedziałek, 30 grudnia 2013

Rozdział 5

~Oczami Lottie~

- Dziękuje Ci Niall. Kocham Cię - powiedziałam po czym mnie pocałował.
Nie wiem nawet kiedy, ale zasnełam.
_Mój sen_
 
Śniło mi się że Niall poprosił mnie o rękę a po 2 dniach pobraliśmy się. Po paru dniach ktoś zastukał delikatnie do drzwi. Była około 21... 
- Kto to może być? - zapytałam Niall'a 
- Nie wiem. Może Kate? - zapytał
- Kate jest u cioci ... 
- Zapomniałem.. Może Louis, Harry, Liam lub Zayn albo wszyscy razem? - Zapytał unosząc lewą brew do góry. Po chwili nie myśląc co może się stać za chwile, nacisnęłam na klamke drzwi.
- Witam.. Kwiaty dla pani... Lottie Evans. Czy jest może w domu? - Powiedział tajemniczo mi znany głos. 
- T- tak to Ja... Od kogo to? - zapytałam drżącym głosem..
- Od pana Jackson'a Willson'a.  - powiedział.
- J-j-j-.. - Nie mogłam wydusić żadnego słowa.
Po chwili ten facet założył mi coś na głowę i porwał..
- ZOSTAW MNIE! ZOSTAW! - krzyczałam. 

...

-Lottie- krzyknął mi znajomy głos. - Lottie! LOTTIE SŁYSZYSZ MNIE?! - krzyknął Niall... - Co się stało? Płakałaś i piszczałaś..  Miałaś zły sen czy co? - zapytał.
- Nie chce teraz o tym mówić Niall. Proszę. Zostaw mnie samą na chwile.. - powiedziałam drżącym głosem. - Zadzwonisz po Liam'a? Proszę. - zapytałam.
- Skąd go znasz? - zapytał Niall. 
- Spotkałam go wczoraj. Przyszedł do Ciebie ale Ty spałeś więc gadaliśmy. - powiedziałam. - Dzwonisz?
- Tak. Już dzwonie... - powiedział wybierając numer do Liam'a

~ Oczami Niall'a~

Co się stało? Czemu nie chce mi powiedzieć co się jej śniło? Ja.. Ja się o nią martwie.. Czemu chciała Liam'a a nie mnie? Ja już jej nie rozumiem . Wykręciłem numer do Liam'a.
( L -Liam J- Ja )

L- No hej Niall. Co się stało?
N- Hej Liam. Słuchaj, możesz przyjść jak najszybciej? 
L- Ale co się stało? 
N- Nie wiem... Lottie mi powiedziała żebym po Ciebie zadzwonił.. Martwię się o nią.. W nocy płakała i piszczała.. Prosze, przyjdziesz? 
L- Tak, oczywiście, zaraz będę. 
N- Dzięki. Do zobaczenia.
L- Nie ma sprawy. Pa. 

Po 5 minutach Liam był już u nas. Wszedł do góry do Lottie.
 
~Oczami Liam'a~

- Hej Lottie. Co się stało? - zapytałem stojąc w drzwiach. 
Ta nic nie mówiąc, podbiegła do mnie i się do mnie przytuliła zaczynając płakać. 
- Liam.. Usiądź.. Musisz mi pomóc.. - powiedziała.
- Co się stało? - przymknąłem drzwi po czym usiadłem na łóżko. 
- Bo.. Bo Ja miałam sen... - powiedziała. 
- No i co w nim było? - zapytałem.
- Niall poprosił mnie o rękę. - powiedziała Lottie. 
- No i co w tym strasznego? Chyba go kochasz no ni.. - nie dała mi dokończyć mówić.
- Ale słuchaj! I po 2 dniach wzieliśmy ślub.. Jak to możliwe że po 2 dniach? Ale mniejsza o to. Po 3 dniach przyszedł ktoś z kwiatami. To było koło 21.. Dał mi kwiaty i powiedział że to od Jackson'a Willson'a .. Tego.. No wiesz.. - powiedziałam ..- Potem on mnie porwał.. - powiedziałam płacząc.. - Co to może znaczyć? 
- Nie wiem... Nie wiem Lottie.. - powiedział przerażony.
 
*Następnego dnia*
 
~ Oczami Lottie ~
Obudziłam się. Niall'a nie było w pokoju. Poszłam na dół.  Zastałam go w kuchni robiącego naleśniki. 
- Mniam! Ale ładnie pachnie! - powiedziałam całując go w policzek. 
Po 5 minutach usiedliśmy w salonie i jedliśmy naleśniki. 
- Słuchaj Lottie. - powiedział - Co się Tobie śniło? 
- Niall.. Nie ważne.. To za trudne dla mnie.. - powiedziałam
- No powiedz mi. - powiedział Niall
- Nie ważne no na prawde! - powiedziałam już troche wkurzona.
- Wiesz co.. Albo mi mówisz albo nie.. - wstał. Widać było że był wkurzony. Poszedł i wziął swoją kurtkę. 
- Gdzie idziesz? - zapytałam.
- Myślałem że mówimy sobie wszystko.. Jednak się myliłem - powiedział wychodząc. 
Zadzwoniłam do Liam'a. Magia. Pierwszy sygnał, a ten już stoi w drzwiach.. Wow. 
- Co się stało Niall'owi ? - zapytał zaniepokojony Liam
- Bo.. No bo.. Pokłóciliśmy się o ten sen.. - powiedziałam. Nawet nie wiem kiedy ale łzy zaczeły mi lecieć.

######################################
Heej! Ten rozdział nie jest zbyt długi ;//  Przepraszam ;// 
Chciałam wam życzyć Wesołego Nowego Roku! :D 
3 komentarze i daje dalej ;))

1 komentarz: