poniedziałek, 17 lutego 2014

Rozdział 18

- No ba. Najlepiej żeby było związane z Tobą. - powiedziała
 Zapadliśmy w śmiech.Po paru dniach Lottie wyszła ze szpitala.
~Oczami Lottie ~ 
Niall gdzieś pojechał a Ja zostałam sama w domu. Ehh.. Super.
* Puk Puk xD*
Usłyszałam pukanie do drzwi. To pewnie Niall! 
- Prosze! - krzyknełam schodząc po schodach.
- No hej złotko. - powiedział Brian z dziwną miną na twarzy
- Eeee.. Hej? - "zapytałam"
- To jak? Gotowa? - zapytał Brian
- Gotowa naa? - powiedziałam. Po chwili Brian podszedł do mnie i zaczął mnie obejmować w talii.
- Brian.. Spadaj. - powiedziałam
- Wyluzuj. Zabaw się trochę!- zaśmiał się chłopak
- Brian spierdalaj! - krzyknełam ale tylko pogorszyłam sprawę. Chłopak wziął mnie na ręce i zaprowadził do góry. Zaczęłam go szarpać.
- Hahaha mnie to nie boli! - krzyknął
- DO JASNEJ CHOLERY DUPKU PUŚĆ MNIE ALBO POGADAMY INACZEJ! - zaczełam się drzeć.
- Poczekaj chwileczke kochanie. - powiedział Brian idąc do łazienki. Skorzystałam z okazji i zadzwoniłam do Liam'a. Był moim najlepszym przyjacielem.
- Liam! Przyjdź szybko proszę! - szepnełam do telefonu
- Już idę!  - powiedział zaniepokojony bez zadawania żadnych pytań.
- No jestem kochanie. To jak, zabawimy się? - powiedział podchodząc coraz bliżej do mnie. Zaczął mnie całować, ale Ja sie tym nie podniecałam bo do niego nic nie czułam. - Teraz mi wynagrodzisz to ze tyle czekałem kotku! - powiedział ściągając ze mnie bluzkę. Tak, ukończyłam kurs samoobrony, ale w tym momencie byłam bezsilna. Nagle ktoś zapukał do mieszkania. To był Liam. 
- KUR*A! - przeklnął idąc na dół otworzyć drzwi przed czym zamknął pokój na klucz i zostawił klucz w drzwiach.  
~Oczami Liam'a~
Nie wiedziałem co się dzieje, więc na wszelki wypadek wziąłem ze sobą chłopaków ale bez Niall'a.
- CO SIĘ TUTAJ DZIEJE?! CZEMU JESTEŚ BEZ KOSZULKI?! - krzyknąłem
- Spadaj. Właśnie spędzam świetny czas z Lottie! - powiedział Brian
- LIAM! POMOCY! - krzyczała Lottie
- Ide Lottie! - powiedziałem wchodząc na górę.
- HAHA nie wejdziesz tam! - krzyknał Brian. - Zamknąłem ją na klucz i tylko Ja go mam! O cholera! - krzyknął przeszukując kieszenie.
Chłopacy pobiegli razem ze mną na góre. Na całe szczęście, ten dupek zostawił klucz w drzwiach więc spokojnie otworzyłem drzwi. 
- Idziemy go wypierdolić z domu. - powiedział Zayn
- Liam! Dziekuje że przyjechałeś! - powiedziała zapłakana Lottie biegnąc do mnie. 
- Nie ma za co. Co się tutaj stało? - zapytałem
- Bo on.. On.. On mnie... Z.. Nie potrafie tego powiedzieć... - powiedziała wybuchając płaczem.
- Wszystko będzie dobrze Lottie. Mam zadzwonić do Niall'a?  - zapytałem zaniepokojony
- Tak... - powiedziała Lottie kładąc się na łóżko.
~Oczami Lottie~
- Niall? Przyjeżdzaj szybko do waszego domu! Opowiem Tobie na miejscu! - krzyczał Liam
Po chwili od końca rozmowy, wszyscy siedzieli naokoło mnie.
- O! To pewnie Niall! - powiedział Harry.
- Ja otworze - powiedział Louis
- CO SIĘ STAŁO?! GDZIE JEST LOTTIE?! - krzyczał zaniepokojony Niall
- Nie martw się. Już jest wszystko dobrze. Na górze. - powiedział spokojnie Louis
Niall wbiegał na górę po schodach o chyba się wywrócił.
- Co się dzieje?! Lottie, wszystko dobrze? - powiedział
Podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyje. Niall objął mnie w talii i przytulił. 
- Ona.. On... Brian ją.. Zgwałcił.... - powiedział niespokojnie Liam a Ja wybuchłam płaczem.
- ŻE CO?! - krzyknął Niall - GDZIE TEN CHUJ?! - krzyczał Niall 
- Niall uspokój się! - krzyczeli wszyscy 

###################################

Joooł :D Miałam ten pomysł wiec go napisałam xD Ale teraz poproszę o komentarze najlepiej każdą osobę która to czyta. Bez komentarzy, nie mam motywacji aby pisać. Będę BARDZO szczęśliwa jeśli pod tym postem będzie wiecej niż 3 komentarze :) 
P.S. Jeśli piszecie z anonima, podpisujcie się na końcu ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz