- Ja Ciebie też... - powiedział po czym mnie pocałował
- Nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłam... - powiedziałam
* 2 miesiące później*
Wszystko się dobrze układa. Właśnie oglądamy jakieś tam filmy.
- Idę po coś do picia - oznajmiłam wstawając
- Pomogę Tobie - powiedział Harry
- Okej
* W kuchni *
- Co bierzemy? - zapytałam i się obróciłam w stronę Harry'ego
Harry się do mnie przybliżył i wyszeptał mi do ucha coś w stylu
" Odpieprz się od Niall'a, on Ciebie wcale nie kocha "
- Eee? Co Ty pieprzysz? Za dużo wypiłeś.. - powiedziałam wychodząc z kuchni
Cały czas myślałam o co jemu chodziło. Harry co chwile spoglądał na mnie, tak jakby miał mi coś do powiedzenia. Gestem pokazałam mu żebyśmy poszli na dwór.
- Em, zaraz przyjdę. Musze coś ustalić z Harry'm - powiedziałam po czym poszliśmy
Kilka minut później
- No, to co chcesz ode mnie? - odezwałam się do Stylesa
- Słuchaj, weź się od nas odpieprz ok? Nikt Cie tu nic chce! Każdy tylko udaje że Ciebie lubi! Nie kumasz?! - odezwał sie
- Jesteś zazdrosny.. Jesteś zazdrosny że nikogo nie masz - powiedziałam po czym zaczełam się śmiać
- Wiesz co, to nie ma nic do rzeczy, ale lepiej zapytaj się Niall'a o jego przeszłość. My nie mamy żadnych koncertów i takich tam, rozumiesz? Nie jestesmy gwiazdami. Zapytaj się Niall'a. Najlepiej zapytaj się o jego prace. powiedział niemiłym tonem
- W sensie? - powiedziałam
- No wiesz, Niall ma szefa. Zabija ludzi i takie tam. Nie zrozumiesz maleńka. A teraz chodź do domu - dalej mówił niemiłym tonem
- Ta, spoko, zapytam - powiedziałam
- Niall, chodź na słówko - powiedziałam wchodząc do domu.
- No okej? - powiedział zdziwiony
Wyciągnęłam go na dwór i poszłam w dokładnie to samo miejsce gdzie poszłam z Harry'm. Usiedliśmy na trawie i zaczęłam.
- Niall, opowiedz mi o swojej przeszłości. - powiedziałam nieśmiało
- No wiesz, koncerty, trasy i takie tam. - powiedział trochę zmieszany
- Nie kłam! Gdzie byłeś ten cały czas gdy nie byłeś w domu ani ze mną?! - wydarłam się na niego i gwałtownie wstałam - no odpowiedz!
- O co Tobie chodzi? - powiedział
- Nie ładnie jest odpowiadać pytaniem na pytanie, do jasnej cholery, odpowiedz mi! -krzyczałam
Po chwili gdy nic mi nie mówił pobiegłam do domu. Weszłam po schodach i od razu poszłam do pokoju mojego i Niall'a i usiadłam na łóżko.
~ Oczami Niall'a ~
Kurde, chyba wiem o co jej chodzi..
- Gdzie Lottie? - wparowałem do domu i od razu o to zapytałem
- Pobiegła na górę - powiedział Zayn
- KTO DO CHOLERY JEJ TO POWIEDZIAŁ?! - wydarłem się - nie ważne.. Później pogadamy
Wszedłem po schodach i od razu zobaczyłem do łazienki. Nie ma jej tam. Pobiegłem do naszego pokoju ( bo byliśmy w naszym domu )
- Lottie! - powiedziałem gdy ją zobaczyłem
- Kiedy mi powiesz? Kiedy mi powiesz gdzie pracujesz? Czemu zabijasz ludzi? - powiedziała po czym kilka łez spłynęło po jej policzku - czemu cały czas mnie okłamywałeś? Że mnie kochasz? Wszyscy mnie okłamaliście.. - powiedziała po czym poszła do łazienki
Cholera! Zabije osobę która jej to powiedziała.. Po chwili wyszła z łazienki a Ja siedziałem na łóżku czekając na Lottie. Chwile potem usiadła obok mnie na łóżku. Objąłem ją ramieniem i przytuliłem myślac jak jej to wytłumaczyć.
- Lottie, kiedy indziej Tobie to wytłumaczę, ale nigdy nie wychodź sama z domu w nocy. - powiedziałem - za teraz chodź na dół
~ Oczami Lottie ~
Ehh, już nic nie rozumiem.. Czemu miałabym niby nie wychodzić? Nie ważne.. Właśnie w tym momencie siedzimy na dole. Niall, Harry, Louis, Zayn, Liam, Perrie, Danielle, Eleanor i Ja.
- Nuuuudzi mi się. Co robimy? - powiedziałam gdy Niall dostał SMS'a
Szybko go odczytał i ogłosił
- Harry, szybko, zbieramy się. Znowu dzwoni. Dawaj dawaj! - i poszli..
- Pewnie z pracy, bo skoro Niall to i Harry - powiedział Zayn
- Zaraz zaraz, to Ty coś wiesz? - zapytałam ale Zayn pokiwał przecząco głową. Był zamieszany.
- Ta, dzięki. Czyli jedynie JA nic nie wiem? - spojrzałam na Zayn'a i podkreśliłam słowo Ja.
- Niall Tobie jeszcze nie powiedział? - zapytał zdziwiony
- Haha. Śmieszne. - powiedziałam
- No dobra, nieważne. Ja się zbieram, mam jeszcze sprawe do załatwienia. - powiedział wstając i dają mi buziaka w policzek, a potem pocałował Perrie. Louis i Liam zrobili to samo. Dziewczyny ze mną zostały.
- To co robimy? - zapytała Danielle
- Może pójdziemy do Kate? Zrobimy napad na Kate o 19! - zaśmiała sie Perrie
- Haha, spoko - powiedziałam równo z Eleanor
Chwile później byłyśmy już przed domem. Zamknełam drzwi na klucz i oznajmiłam że ide do sklepu więc mogą iść szybciej. Szłam gdy nagle usłyszałam gdy ktoś coś powiedział.
- No, no, no, kogo Ja tu widze.. Niall już Tobie powiedział? - powiedział męski głos przybliżając się do mnie
-Eee, dobry wieczór? - spanikowałam - o co chodzi?
- No wiesz, zaraz się dowiesz. - powiedział po czym mnie złapał i zakrył mi czymś twarz odcinając mi dopływ powietrza. Przed oczami zrobiło mi się czarno. Podejżewam że zemdlałam.
~ Oczami Niall'a ~
Szliśmy do "biura" Jack'a - opuszczonej fabryki.
- No witajcie. - powiedział Jack. Jack to nasz szef. Pewnie znowu coś dla nas ma. - mam kolejne zadanie. Porozwozicie to, a potem tutaj wrócicie. Macie 30 minut, nie ma tego dużo - powiedział wręczając nam pudełko. Zrobiliśmy tak jak nam kazał. Po 30 minutach byliśmy powrotem u Jack'a.
- Wrócilismy, co teraz? - zapytał Harry
- Mam dla was kolejną osobe. Dobrze wiecie co zrobić - powiedział wręczając nam pistolet a potem zaprowadził nas do miejsca gdzie jest ta osoba.
~ Oczami Lottie ~
Myślałam że to będzie koniec.. Jestem w jakimś opuszczonym miejscu. Cała się trzęse i jest mi zimno. Boje się. Nagle drzwi się otworzyły. Nie, tylko nie znowu on.. Z czego się dowiedziałam, to jest pracownik jakiegoś tam Jack'a. Już wiem czemu miałam nigdzie nie wychodzić.. Facet dał mi jakiś proszek, pobił i takie tam.. W drzwiach ujżałam.. Uśmiechnętego Niall'a i Harry'ego.
- Hahah, ciekawi mnie kto to tym razem - powiedział Harry
Gdy Niall oderwał wzrok od Harry'ego, popatrzył na mnie.. Nie mogłam uwierzyć.. Czyli to jest jego praca.. Zabijanie ludzi które ktoś złapie. Byliśmy sami w pomieszczeniu.
- Lottie! CO TY TU KURDE ROBISZ?! MÓWIŁEM NIGDZIE NIE WYCHODŹ! - krzyczał Niall
- Czyli to jest Twoja praca.. Spoko, zabij mnie - mówiłam ze łzami w oczach
- Nie.. Ja tego nie zrobie - powiedział Niall
- Kurde zabijasz ją czy nie?! - powiedział Harry
- Od kiedy Ty jej tak nie lubisz!? Nie zabije jej i koniec! - Krzyczał Niall
- No dobra, to Ja to zrobie - powiedział Harry
- No dawaj, zabij mnie - mówiłam
Nagle Harry oddał strzał. Przeleciało obok mnie, ale nie trafiło we mnie.
##############################
Tadaam! W końcu jest rozdział 26 :3 Rozdział 27 moze jutro będzie ;) Mam nadzieje ze się podoba :P Haha, wątpie :P MA BYĆ CHOCIAŻ 1 KOMENTARZ BO NIE DODAM NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU! :D Taki tam szantażyk xd WWATour rozpoczęte! :P Kocham x
- Lottie! CO TY TU KURDE ROBISZ?! MÓWIŁEM NIGDZIE NIE WYCHODŹ! - krzyczał Niall
- Czyli to jest Twoja praca.. Spoko, zabij mnie - mówiłam ze łzami w oczach
- Nie.. Ja tego nie zrobie - powiedział Niall
- Kurde zabijasz ją czy nie?! - powiedział Harry
- Od kiedy Ty jej tak nie lubisz!? Nie zabije jej i koniec! - Krzyczał Niall
- No dobra, to Ja to zrobie - powiedział Harry
- No dawaj, zabij mnie - mówiłam
Nagle Harry oddał strzał. Przeleciało obok mnie, ale nie trafiło we mnie.
##############################
Tadaam! W końcu jest rozdział 26 :3 Rozdział 27 moze jutro będzie ;) Mam nadzieje ze się podoba :P Haha, wątpie :P MA BYĆ CHOCIAŻ 1 KOMENTARZ BO NIE DODAM NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU! :D Taki tam szantażyk xd WWATour rozpoczęte! :P Kocham x

Najlepszy rozdział! :D Czekam na kolejnyy... ;)
OdpowiedzUsuń